Protetyka: design dotarł i tutaj

Przez ostatnie kilkadziesiąt lat branża ortotyczno-protetyczna miała ręce pełne pracy. Od masywnych, drewnianych lejów protezowych po cienkościenne wydruki 3d, od 10-cio kilogramowych aparatów szynowo-opaskowych po zgrabne ortezy KAFO z prepregu, ważące mniej niż 1kg. Skupienie się na funkcjonalności sprzętu ortopedycznego i wygodzie użytkowników przyniosło swoje rezultaty: pacjenci mają szeroki wybór pod kątem komfortu, poziomu aktywności oraz dopasowania zaopatrzenia ze względu na rodzaj i zaawansowanie schorzenia. Co jednak z aspektami wizualnymi? Czy branża O&P skupia się na wyglądzie produkowanego sprzętu? 

Proteza kończyny górnej zaprojektowana przez Oliwię Otrębę do konkursu firmy Glaze Prosthetics [2018r.]

Jeszcze kilka lat temu odpowiedź brzmiałaby ‘zdecydowanie nie’. Działka ortotyczno-protetyczna przeżywa jednak w tym momencie rozkwit w dziedzinie designu, estetycznych rozwiązań i personalizacji pod kątem klienta. Właśnie dlatego w naszej branży pojawiła się Oliwia Otręba, która jest absolwentką kierunku wzornictwo na ASP w Katowicach. Zajmuje się projektowaniem CAD w protetyce, m.in. lejów protez kończyn dolnych oraz wykonywaniem indywidualnych projektów dla pacjentów. W swoim portfolio ma wiele różnorodnych projektów. Od koncepcji zdobień porcelany, które zostały wyróżnione w konkursie organizowanym przez Porcelanę Bogucice, przez zabawkę sensoryczną dla dzieci aż do projektu z branży protetyki, który został zaprezentowany na największych targach druku 3D w Polsce – “Dni Druku 3D” w Kielcach w 2019 roku. 

➔ Skąd studentka ASP znalazła się w tej branży? 

➔ Czy jest przyszłość w personalizacji sprzętu ortopedycznego pod kątem estetycznym? 

➔ I kto najwięcej na tym skorzysta? 

W poniższym wywiadzie znajdziecie inspirujące wskazówki dla projektantów chcących spróbować swoich sił w tej dziedzinie oraz praktyczne informacje dla pacjentów szukających nowych rozwiązań.

Powiedz nam proszę skąd studentka wzornictwa/projektantka znalazła się w tak przyziemnej branży? Jakie były Twoje początki?

Wszystko zaczęło się od przygotowania projektu na konkurs, w ramach zajęć w Pracowni Projektowania Produktu na drugim roku studiów. Zadanie polegało na zaprojektowaniu atrakcyjnej (pod względem wizualnym i funkcjonalnym) protezy przedramienia. Moją pracę konkursową zobaczył Rafał Pierzchalski z Proteo. Skontaktował się ze mną i tak rozpoczęliśmy współpracę. Odbyłam wakacyjne praktyki w firmie Rafała w Łodzi, gdzie uczyłam się wszystkiego od podstaw. Było to dla mnie nowe, bardzo ciekawe doświadczenie, które dało mi wiele korzyści w dalszym rozwoju. Moja współpraca z Proteo w dalszym ciągu coraz bardziej się rozwija. Zachęcam wszystkich młodych projektantów do brania udziału w konkursach i też do pokazywania swoich prac, zamiast chowania ich w szufladach czy na dyskach. Nie trzeba wygrać konkursu, samo uczestnictwo potrafi otworzyć wiele drzwi. Tak samo jak w przypadku praktyk i stażów, z których można bardzo wiele wyciągnąć i zdobyć praktyczne doświadczenie.

Cover protezy kończyny dolnej w wykonaniu Oliwii Otręby dla firmy Proteo

To prawda i świetnie wygląda w CV! A co robisz na co dzień w swojej pracy?

Tworzę projekty, które nie tylko umożliwiają powrót do sprawności i samodzielności osobie po amputacji, ale także sprawiają, że pacjenci czują się lepiej pod względem psychicznym w swoich protezach. W mojej pracy staram się przede wszystkim kierować empatią i potrzebami użytkownika. To wszystko jest możliwe dzięki personalizacji protez, którą zapewnia technologia druku 3D. 

Jak myślisz, czy osoby, którym zależy na wizualnym aspekcie swojej protezy to tylko wąska garstka użytkowników? Czy może w dalszym ciągu pacjenci chcą raczej ukryć swoją amputację niż pochwalić się protezą?

Każdy pacjent jest inny, jednak myślę, że większości zależy na tym, aby dobrze czuć się w swojej protezie. Jest to powiązane z kontekstem kulturowym – w kulturze konsumpcyjnej zawarty jest wzorzec ideału młodości i piękna, w który ciężko wpasować się osobom po amputacjach. Aspekt wizualny protezy na pewno pomaga w lepszym komforcie psychicznym. Sądzę, że pacjentów można podzielić na dwie grupy – jeśli chodzi o wizualny aspekt protezy. Pierwsza – osoby, które chcą, aby proteza w maksymalnym stopniu była odwzorowaniem zdrowej kończyny. Należą do niej osoby, jak wspomniałaś – które raczej chcą ukryć swoją amputację. Oraz druga grupa, gdzie pacjenci chcą “poszaleć” i mieć wyjątkową, przyciągającą wzrok protezę. 

I podejrzewam ta druga grupa rośnie z każdym rokiem. A o jaką personalizację proszą zazwyczaj pacjenci?

W większości jest to jeszcze odwzorowanie zdrowej kończyny. Są też pacjenci, którzy chcą mieć na protezie swoje ulubione symbole związane np. z drużynami sportowymi, serialami. Są to wzory miejscowe, które występują np. tylko z przodu albo z tyłu protezy. Zdarzają się też projekty pokrywające całą powierzchnię nakładek kosmetycznych. 

Czy są jakieś powtarzające się zapytania pacjentów, których nie można wykonać stosując metodę druku 3D?

Nie kojarzę, żeby było coś, czego nie byliśmy w stanie wykonać. Jednak bazujemy  nie tylko na samym druku 3D. Jeśli pacjent chce jakieś ekstra wykończenie – brokatowe czy metaliczne to trzeba polakierować wydruk. W przypadku protez, produkt wyciągnięty prosto z drukarki jeszcze nie daje szerokich możliwości wykończenia powierzchni. Idealny będzie moment, w którym od razu z drukarki 3D wychodzi pożądany efekt. 

“…w kulturze konsumpcyjnej zawarty jest wzorzec ideału młodości i piękna, w który ciężko wpasować się osobom po amputacjach. Aspekt wizualny protezy na pewno pomaga w lepszym komforcie psychicznym.”

Tego nie może doczekać się nie tylko nasza branża, ale cały świat! : ) A czy Twoi znajomi ze studiów dziwią się, gdy mówisz czym się zajmujesz? A może część osób również odnalazła się w medycznej działce?

Nie tylko znajomi ze studiów, raczej wszyscy, którym mówię czym się zajmuję. Mało osób kojarzy wzornictwo z działką medyczną. W ogóle mam wrażenie, że mało osób wie, czym jest wzornictwo. Pamiętam jak w liceum (ukierunkowanym pod kątem przedmiotów ścisłych) rozmawialiśmy ze znajomymi na temat przyszłych studiów. Kiedy powiedziałam, że chcę iść na wzornictwo, to koleżanka zapytała czy po tym kierunku będę robić wzorki na różne przedmioty. Zdecydowanie wzornictwo to szersza dziedzina niż same wzorki ; ) Wracając do pytania – znam kilka osób po wzornictwie, które projektują sprzęty medyczne. Dla mnie jest to ciekawa dziedzina, ponieważ zawsze chciałam tworzyć coś, co jest niezbędne dla człowieka, co znacznie wpływa na poprawę jakości życia. Projektowanie urządzeń zapewniających możliwość samodzielnego funkcjonowania osobom po amputacji daje dużą satysfakcję. Nigdy nie zapomnę tego uczucia, które towarzyszyło mi w momencie, gdy zobaczyłam, że coś, co stworzyłam faktycznie pomaga pacjentowi w codziennym życiu. 

Na co dzień zajmuję się ortotyką i mogę tylko powiedzieć, że w pełni podpisuję się pod tym, co właśnie powiedziałaś. To wspaniałe uczucie. Serdecznie dziękuję za rozmowę i mam nadzieję, że nasza branża coraz częściej i chętniej będzie stawiać na wizualny aspekt protez i ortez.

O autorze:

Oliwia Otręba – absolwentka wzornictwa na  ASP w Katowicach. Dyplom licencjacki zrealizowała w Pracowni Projektowania Produktu. Tematem projektu było “Stanowisko wspomagające skan 3D w protetyce kończyn dolnych”. Współpracuje z firmą PROTEO, tworząc spersonalizowane projekty protez kończyn dolnych. Zainteresowana projektowaniem skoncentrowanym na środowisku i planecie.


Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *